fistful napisał(a):A ja tego nie lubię. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć kolegów z podwórka dyskutujących o dragonballu. Nie podoba mi się przewidywalność, schematy postaci, bajkowość, że mało życiowe i nienaturalne (np: kobity z niebieskimi włosami i monstrualnymi piersiami ).
Nie wszystkie anime pasują do tego schematu, acz rękami i nogami podpisuję się pod niemal każdą negatywną opinią na temat Dragon Ball, Sailor Moon, Poke, Digi i innymi Naruto - monami. Jednak nadal jestem twardo za GITS i Neon Genesis Evangelion. Jak już się człowiek zakocha w jakimś filmie to ciężko znaleźć inny, który go zdetronizuje.
Paradoks tkwi w tym, że zawsze otwarcie głosiłam, że nie lubię w anime mechów.


