* Czytanie dużej ilości książek, co jest dziwactwem według większości ludzi, którzy mnie znają.
* Nie wiem czy to można nazwać dziwactwem, ale kiedy kładę się spać owijam się kołdrą w kokon, czyli zawijam pod nogi, pod plecy i ręce. Spod kołdry widać tylko moją głowę. A właściwie to jej połowę.
* Gdy nie podoba mi się jakaś kartka zapisana w zeszycie, w sensie, że jest nabazgrane, albo nie jest dość idealnie, to wyrywam i przepisuję od nowa.
* Poprawiam cały czas włosy. Nie lubię gdy odstają mi jakieś kosmyki. Na szczęście nie jest to już takie obsesyjne jak kiedyś. Wychodząc do szkoły zawsze pytałam siostrę czy mam dobrze włosy ułożone.
* Ciastka, czy inne słodycze, które mają warstwy jem w określony sposób. Np. Delicje - obgryzam dookoła, zjadam czekoladę, spodnią warstwę i na końcu najlepszą część - galaretkę.
* Mam wrażenie, że wszyscy ludzie mnie obserwują.
Tyle. Nic więcej mi się nie przypomina


