Zegar Zagłady wciąż tyka...

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.

Zegar Zagłady wciąż tyka...

Postprzez Piorun23 » piątek, 29 stycznia 2010, 12:18

W 1947 roku grupa naukowców związana z programem atomowym stworzyła pojęcie Zegara Zagłady.
Jego północ ma pokazywać koniec ludzkości, a przynajmniej koniec naszej cywilizacji
Aktualnie zegar ma wskazywać 11:54 -> za 6 minut wielkie BUM!

Początkowo zegar wskazywał tylko zagrożenie wojną totalną, obecnie uwzględnia się jeszcze sytuację ekologiczną

Jak myślicie, czy naukowcy mają rację?
Czy faktycznie grozi nam globalny krach z własnej ręki? A jeśli tak, to czy będzie to raczej atomowa wymiana ciosów, czy globalne załamanie klimatu? (Zostawmy meteoryty, supernowe i spełnienie proroctw z dowolnej Apokalipsy poza dyskusją)
Jak daleko w cywilizacji mogą cofnąć się ci którzy (załóżmy) przetrwają?
Do epoki pary? Do około XV- XVIIw (proch, muszkiety itd)? Do średniowiecza? A może do epoki kamienia?
...trzeba przeto cieszyć się światem takim, jakim jest, poszukiwać przyjemności, lecz nie angażować się w nic, nie interweniować, traktować wszystko sceptycznie bądź z przymrużeniem oka. Być widzem, a nie uczestnikiem zdarzeń....

Każdy katolik winien dziękować Bogu za heretyków. Herezja to tylko inne określenie wolności myśli

Biada! Zbliża się czas po tysiąckroć wzgardy godnego człowieka, człowieka, co nawet samym sobą już gardzić nie zdoła...
Avatar użytkownika
Piorun23
Stały bywalec
 
Posty: 171
Dołączył(a): czwartek, 28 stycznia 2010, 13:01
Lokalizacja: z ciemnego boru


Re: Zegar Zagłady wciąż tyka...

Postprzez makaj » piątek, 29 stycznia 2010, 13:34

Napisałeś, że za 6 minut to będzie południe, a nie północ :P

Najpierw z ciekawości sobie policzyłem, że jeśliby zegar wystartował od początku i przez tyle lat doszedł do tego momentu, to utrzymując nadal średnie tempo zostałoby nam jakieś 2,5 miesiąca :P Później sprawdziłem dokładnie czym jest ten zegar i okazało się, że na samym starcie w 1947 roku był ustawiony na 7 minut przed północą. Zatem jak strasznie by to nie wyglądało, sytuacja wcale nie jest taka dramatyczna.

W kwestii realności wielkiego bum:
O klimat byłbym spokojny. O ile dawniej nasz rozwój odbywał się kosztem środowiska, o tyle teraz nowe technologie tylko mu sprzyjają. Energooszczędne budownictwo, energia odnawialna, ekologiczne pojazdy, można by długo wymieniać. Najgorsze mamy już za sobą. Najważniejsza jest świadomość ekologiczna wśród ludzi, która nie pozwoli raczej na doprowadzenie to jakiegoś totalnego zniszczenia i katastrofy.
Co do wojen to sprawa nieodgadniona. Mimo wszystko jakiegoś globalnego zniszczenia też bym się nie spodziewał, tylko jak sam zaproponowałeś - atomowej wymiany ciosów. Nikomu raczej nie będzie zależało, aby zrzucać bombę na Wyspy Zielonego Przylądka. Nikt też nie odpali bomby, która byłaby w stanie zniszczyć cały świat, bo wtedy sam by zginał (chociaż różni psychopaci istnieją). W jakiś zakątkach świata jacyś ludzie na pewno by przeżyli, dzięki ich wiedzy pewnie byśmy się za bardzo do tyłu nie cofnęli. Nie byłoby tylko tych wszystkich elektronicznych gadżetów ;) Gorzej, że również przestalibyśmy się rozwijać na długi czas, bo to laboratoria badawcze tych najbogatszych państw ciągną świat do przodu. Jeśli najwięksi poszliby na wymianę ciosów, bez nich po prostu byśmy stanęli.
Zawsze ludzie mogą zamieszkać na Księżycu, rozwinąć tam własną społeczność i zaatakować Ziemię. Takie kosmiczne wojny o panowanie :D
:-)
Avatar użytkownika
makaj
Rozkręcony intro
 
Posty: 64
Dołączył(a): sobota, 17 listopada 2007, 17:13
Lokalizacja: Wlkp

Re: Zegar Zagłady wciąż tyka...

Postprzez Kamil » piątek, 29 stycznia 2010, 18:09

O zagładę przez wyniszczenie środowiska, klimatu bym się nie martwił... natura jest potężniejsza niż głoszą ekoterroryści.. Wg badań były okresy gdy było znacznie więcej CO2 w powietrzu... Ogólnie natura ma bodźce obronne..
Jedynym realnym zagrożeniem są więc wojny.. Ale cóż, państwa które mają taką realną siłę raczej są wstanie się powstrzymać.. to już jest "wyższa" kultura... Acz cóż, kto wie, jakie skutki w myśleniu wywoła kryzys.. USA może się zapaść, czy raczej już się zapada... a w Rosji chyba rośnie niezadowolenie....
Taaa... żyjemy w ciekawych czasach... oby tylko był ktoś kto będzie mógł i dla kogo będzie można napisać podręcznik do historii o tych wydarzeniach... A odnośnie faktu, załamania się cywilizacji - decydująca jest mentalność, do średniowiecza na pewno nie trafimy, technologicznie, to oczywiście zależy od tego kto ocaleje... bo jeśli robole po zawodówkach, to mam ciemne wizje, bo ich ważną rolę określają i koordynują inżynierowie, itp.. Acz osoby z wyższej klasy społeczno-zawodowej, nie ważne po jakim wykształceniu i czym się zajmujący, będą mieli większe predyspozycje do opanowania burdelu i przejrzenia ocalałych ksiąg..
"Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
[...]
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."
Avatar użytkownika
Kamil
Pasjonat
 
Posty: 311
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 22:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zegar Zagłady wciąż tyka...

Postprzez silgar » piątek, 29 stycznia 2010, 22:30

makaj, Zegar Zagłady to tylko taka zabawka on nie odmierza czasu. Jego się ustawia do przodu i do tyłu w zależności od humoru, znaczy teoretycznie sytuacji na świecie a jego twórcy w żadnym wypadku nie wieszcza końca świata. Fakt, że jest za 6 þółnoc to taka poetycko naukowa wizualizacja stwierdzenia "jest do dupy" :)

Ja się nie spodziewam żadnej katastrofy ani naturalnej ani "sztucznej" chyba, że stary świat pęknie z konsumpcyjnego obżarstwa. Ale nawet w takim razie nie przewiduje powrotu do średniowiecza w sensie technologicznym, co najwyżej powrót to czasów jaskiniowych w sensie etycznym. Przy czym jest to taka przenośnia, bo cholera wie jak etyczni byli jaskiniowcy :)
silgar
Stały bywalec
 
Posty: 127
Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 00:10


Powrót do Światopogląd

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron