zarat napisał(a):Ja myślę, że związek z dziewczyną to po prostu przyjaźń. Dotyk, miłość, seks to tylko mały, miły dodatek.
zarat napisał(a):Ja myślę, że związek z dziewczyną to po prostu przyjaźń. Dotyk, miłość, seks to tylko mały, miły dodatek.
Dla mnie przyjaźń to przyjaźń, a związek to związek.
silgar napisał(a):Nie ma tu żadnej utraty wolności. Wolność to możliwość decydowania a ty ty sam decydujesz czy w związku chcesz być czy nie. To o czym mówisz to utrata swobody, a konkretnie nie utrata tylko wyrzeczenie się. I na tym polega cała zabawa w miłości. Jak potrafisz się poświęcić to kochasz. Jak szukasz tylko korzyści to to jest nie miłość a handel.
silgar napisał(a):To czy masz jedną dziewczynę czy wiele to sprawa drugorzędna. U nas się przyjęło, że elementem wyrzeczeń miłosnych jest monogamia ale zawsze możesz zostać mormonem. Oni tam nie mają takich ograniczeń (co nie znaczy, że nie mają wyrzeczeń) i wtedy nie będzie Ci się nudzić. Co kraj to obyczaj...
silgar napisał(a):Inno napisał(a): Dla mnie przyjaźń to przyjaźń, a związek to związek.
A miłość to..... ?
MetalMan napisał(a):A według mnie nie można mieć dziewczyny, można z nią być. Mieć możemy przedmioty.
MetalMan napisał(a):"Człowiek jest zwierzęciem stadnym", dlatego też instynkty zwierzęce podpowiadają mu w pewnym momencie życia, że powinien związać się z osobą przeciwnej płci.
MetalMan napisał(a):A według mnie nie można mieć dziewczyny, można z nią być. Mieć możemy przedmioty
Inno napisał(a):To tylko wyrażenie, tak jak: mieć dzieci, psa, męża, pracownika itp. Choć można nadać temu podczas "gruchania" pewne zabarwienie terytorialne i wtedy może to być całkiem seksowne :>
Kamil napisał(a):Można mieć przyjaciela...
Inno napisał(a):Niekoniecznie przeciwnej.![]()
Inno napisał(a):Zdrowy związek opiera się właśnie na wymianie korzyści.
Inno napisał(a):Wstępujemy w związek, żeby zaspokoić jakieś swoje potrzeby, często nieuświadomione.
Inno napisał(a):Poświęcanie się uważam za rzecz głupią i destrukcyjną, która przynosi tylko cierpienie i odbija się w końcu czkawką.
Inno napisał(a):A już najgłupsze jest poświęcanie się, kiedy nikt tego nie oczekuje i zarzucanie potem adresata/adresatki pretensjami, że poświęcenie nie jest doceniane.
Inno napisał(a):Chodziło mi tu o typ relacji, nie uczucie.
Inno napisał(a):A miłość to... któż to może wiedzieć.
silgar napisał(a):Inno napisał(a):Zdrowy związek opiera się właśnie na wymianie korzyści.
Miłość jest zwykle uważana za element sfery duchowej, a więc równoległej do rozuowej, z czego wynika ze z rozsądkiem wiele wspólnego nie ma.
silgar napisał(a):Inno napisał(a):A już najgłupsze jest poświęcanie się, kiedy nikt tego nie oczekuje i zarzucanie potem adresata/adresatki pretensjami, że poświęcenie nie jest doceniane.
To nie jest głupie tylko egoistyczne co z definicji przeczy idei poświęcania się. Opisana przez Ciebie postawa jest typowym (choć często nierozumianym) przejawem chęci do zaspokajania własnych potrzeb. Niektórzy mają potrzebę brania inni dawania z samym poświęcaniem się nit ma to wiele wspólnego.
silgar napisał(a):Dziś się bardzo powszechnie używa terminu "być w związku", który na mój skromny gust nie oznacza kompletnie nic. [...] Nie wiem czemu nie nazywać rzeczy po imieniu i powiedzieć "kochać się". A może dla tego, że "być w związku" nie oznacza "kochać się" ale robi podobne wrażenie.
silgar napisał(a):Inno napisał(a):A miłość to... któż to może wiedzieć.
Żarty żartami ale bez odpowiedzi na to pytanie nie można odpowiedzieć na kolejne pytanie, czy się kogoś kocha. A bez tego to można być co najwyżej w związku.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości