introwertyzm a próg bólu

Porady, rozważania, eseje i tym podobne.

introwertyzm a próg bólu

Postprzez martata » sobota, 12 grudnia 2009, 12:27

Ostatnio przeczytałam artykuł na temat bólu. Sama mam niski próg bólu i zawsze interesowałam się dlaczego tak jest i jak mogę to zmienić. Jakież było moje zdziwienie kiedy natrafiłam na takie oto zdanie:
''Na obniżenie progu bólu wpływa zmęczenie, bezsenność, lęk, smutek, depresja, stany chorobowe, osobowość introwertyczna.''
tutaj link do całego artykułu: http://www.medigo.pl/jobs/drukuj.php?id=1543

Wiedzieliście o tym???
Avatar użytkownika
martata
Tró intro
 
Posty: 13
Dołączył(a): czwartek, 5 listopada 2009, 14:45


Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Kamil » sobota, 12 grudnia 2009, 12:58

martata napisał(a):Ostatnio przeczytałam artykuł na temat bólu. Sama mam niski próg bólu i zawsze interesowałam się dlaczego tak jest i jak mogę to zmienić. Jakież było moje zdziwienie kiedy natrafiłam na takie oto zdanie:
''Na obniżenie progu bólu wpływa zmęczenie, bezsenność, lęk, smutek, depresja, stany chorobowe, osobowość introwertyczna.''
tutaj link do całego artykułu: http://www.medigo.pl/jobs/drukuj.php?id=1543

Wiedzieliście o tym???


Nie powiedziałbym abym miał niski próg bólu... choćby dlatego, że masa ludzi dziwnie przeżywa zwykłe zastrzyki... a dla mnie tego typu sprawy to nie problem.. A mój ojciec czysty ekstrawertyk ogólnie wszystkie bóle przeżywa niezwykle głośno i oporami..
"Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
[...]
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."
Avatar użytkownika
Kamil
Pasjonat
 
Posty: 311
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 22:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez qb » sobota, 12 grudnia 2009, 13:10

Mój kumpel ekstrawertyk ma bardzo niski próg bólu, nawet lekarka która go badała była zaskoczona.
Ja sam mam taki normalny chyba, czuje ból ale jakoś nie krzyczę przy szczypnięciu :P

Możliwe jest tez, ze umieszczenie "osobowości introwertyczne" jako przyczynę niskiego progu bólu jest tam dlatego, zer wielu ludzi utożsamia ją z depresją i smutkiem.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
qb
Moderator
 
Posty: 354
Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 23:36

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Kamil » sobota, 12 grudnia 2009, 13:22

Albo w wyniku pomyłki i miało być "ekstrawertyczne"
"Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
[...]
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."
Avatar użytkownika
Kamil
Pasjonat
 
Posty: 311
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 22:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez zarat » sobota, 12 grudnia 2009, 17:09

Próg bólu można samemu zmieniać ćwiczeniami i odpowiednim nastawieniem. Ja coraz lepiej znoszę ból, a znam survivalowca, który potrafi na chwilę włożyć palce do wrzątku i wytrzymać ten ból.
szukam
Avatar użytkownika
zarat
Pasjonat
 
Posty: 378
Dołączył(a): środa, 19 listopada 2008, 18:08

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez archon » sobota, 12 grudnia 2009, 18:15

To kwestia treningu siebie, ja przez pewien czas trenowałem sztuki walki i teraz na wykręcenie ręki pojawia się tylko lekki uśmiech.
--------------------------------
http://wiki.mikrotik.net.pl
Avatar użytkownika
archon
Debiutant
 
Posty: 3
Dołączył(a): poniedziałek, 7 grudnia 2009, 02:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez runnerpoz » niedziela, 13 grudnia 2009, 13:37

poza kwestią "wytrenowania" pytanie co rozumiemy przez próg bólu - moment w którym zaczynamy odczuwać ból czy granica bólu który jesteśmy w stanie wytrzymać.
Też uważam że odpowiednie nastawienie i trening pozwala wytrzymać dużo więcej.
http://pajacyk.pl/zlicz.php <-- raz dziennie, codziennie :)
GG 8387314
Avatar użytkownika
runnerpoz
Tró intro
 
Posty: 22
Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 23:09
Lokalizacja: Poznań

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Kamil » poniedziałek, 14 grudnia 2009, 16:46

No, ale tu jednak mowa o takich początkowych stanach...
Bo i nie wiem, malucha czy trabanta można tak z upragdeować, że większość aut prześcignie...
"Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
[...]
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."
Avatar użytkownika
Kamil
Pasjonat
 
Posty: 311
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 22:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez runnerpoz » poniedziałek, 14 grudnia 2009, 22:28

Skoro chodzi o moment początkowy odczuwania bólu to myślę że to nie ma wiele wspólnego z intro- czy ekstrawertyzmem, bo jakoś nie widzę podstaw żeby miało to zależeć od osobowości. Tutaj wg mnie mają znaczenie tylko atrybuty fizyczne ciała człowieka, ale to tylko moja niczym nie potwierdzona opinia.
http://pajacyk.pl/zlicz.php <-- raz dziennie, codziennie :)
GG 8387314
Avatar użytkownika
runnerpoz
Tró intro
 
Posty: 22
Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 23:09
Lokalizacja: Poznań

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Kamil » poniedziałek, 14 grudnia 2009, 22:44

runnerpoz napisał(a):Skoro chodzi o moment początkowy odczuwania bólu to myślę że to nie ma wiele wspólnego z intro- czy ekstrawertyzmem, bo jakoś nie widzę podstaw żeby miało to zależeć od osobowości. Tutaj wg mnie mają znaczenie tylko atrybuty fizyczne ciała człowieka, ale to tylko moja niczym nie potwierdzona opinia.


Nie no, osobowość wiążę się w mniejszym czy większym stopniu z układem nerwowym.. dekodowaniem sygnałów, itd.. Więc związek być może.. A atrybuty fizyczne to cóż to, tylko mięso, tłuszcz, krew..
"Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
[...]
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!"

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."
Avatar użytkownika
Kamil
Pasjonat
 
Posty: 311
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 22:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Akolita » piątek, 18 grudnia 2009, 16:12

Jestem osobowością introwertyczną, od lat zmagam się farmakologicznie z nerwicą i depresją - wynikać z tego powinno, że mój próg bólu jest bardzo niski, tymczasem wydaje mi się, że jest nieprzeciętnie wysoki. Inna sprawa - odczuwanie bólu, zwłaszcza dość silnego, ostrego i gwałtownego, tj. ukłucia, cięcia, albo po prostu - wszelkie inwazje ciał obcych - są dla mnie czymś w rodzaju lekkiej fascynacji (tatuaże, piercing). Ale w życiu bywałam już połamana, miałam skręconą nogę, noszę kilka blizn i powiem szczerze - nic z tych rzeczy nie była tak bardzo bolesna, by nazywać to okropnym bólem. Jedynie migreny bywają tak uciążliwe, że czasami mam ochotę strzelić sobie w łeb, byle to zakończyć.
Tak na marginesie. Od tygodnia wiem już, jak to jest zgasić peta na skórze. Sam moment oparzenia nie był taki straszny, jak to nieraz na filmach pokazują. Żeby nikt mnie za skończoną wariatkę nie wziął - nie zrobiłam tego celowo, zagapiłam się po prostu i zapomniałam o tym, że trzymam ten nieszczęsny papieros. Trwało to na tyle długo, że zdążył wypalić mi rudobrązową rankę na grzbiecie dłoni. :)
"Bardzo wierzę, że głupio jest bardzo wierzyć"
Avatar użytkownika
Akolita
Ruda wiedźma
 
Posty: 312
Dołączył(a): piątek, 1 sierpnia 2008, 18:02

Re: introwertyzm a próg bólu

Postprzez Kaziol » czwartek, 31 grudnia 2009, 23:33

Sam poziom bólu to nie wiem, ale na widok krwi, skaleczeń, w ogóle wypadków robi mi się słabo. Kilka tygodni temu prawie zemdlałem jak sobie rozciąłem, stłukłem i wybiłem palca :P
jest mi smutno jest mi źle
Avatar użytkownika
Kaziol
Rozkręcony intro
 
Posty: 64
Dołączył(a): piątek, 12 października 2007, 15:57
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Artykuły

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron